Uruchamiamy nową wersję turystycznej strony Bydgoszczy. Prosimy o chwilę cierpliwości.

Wybierz się w relaksującą, godzinną podróż Trasą Słoneczną i odkryj Bydgoszcz z zupełnie innej perspektywy. Z biegiem Brdy powoli zostawimy za sobą ścisłe centrum z jego architektonicznymi perełkami, takimi jak Pałacyk Lloyda czy Poczta Główna. Płynąc dalej, poczujesz sportowego ducha miasta, mijając urokliwe stanice wioślarskie i tereny rekreacyjne. Na trasie zobaczymy też z bliska imponującą konstrukcję Trasy Uniwersyteckiej, a nasza wyprawa dotrze aż do Hotelu Słoneczny Młyn. Przeczytaj poniższe opisy, by dowiedzieć się więcej o miejscach, które będą Ci towarzyszyć podczas tego wodnego spaceru.

Bilety na rejs Trasą Słoneczną

Bilety na rejs Trasą Słoneczną statkiem Słonecznik, który odpływa z Rybiego Rynku dostępne są online TUTAJ

Rybi Rynek

Marcin Zaborowski

Naszą podróż po Brdzie rozpoczynamy na Rybim Rynku. Tu, od czasów średniowiecznych przybijały łodzie, później barki i parostatki, przywożąc towary do magazynów i do sprzedaży na pobliskich targach. Przez kilkaset lat bydgoszczanie i okoliczni kupcy zaglądali tu po świeżą i soloną rybę. Na rynku sprzedawano również rarytasy. Do tych najbardziej cenionych należały raki, które na co dzień leżały zanurzone w czystej wodzie Brdy. Od początku XX wieku handel rybami przeniósł się do wybudowanej nieopodal hali targowej, ale jeszcze przez kilkadziesiąt lat można było spotkać tu panie w długich sukniach zachwalające śledzie ze swojej beczki. W okresie międzywojennym na Rybim Rynku pojawił się dźwig portowy, który usprawnił wyładunek barek. Wielbiciele „Czterech Pancernych i Psa” mogą pamiętać to miejsce – rynek został zalany na potrzeby filmu w sierpniu 1968 roku.

Pałacyk Lloyda

B.Witkowski

Na prawym brzegu Brdy, przytulony do Rybiego Rynku wznosi się nieduży manierystyczny budynek. To Pałacyk Lloyda, jedyna pozostałość kompleksu stworzonego w latach 1885-1886 przez kapitana żeglugi Otto Liedtkego. Właściciel przeznaczył piękną kamienicę na własne mieszkanie i użytkował ją do 1908 roku, kiedy miejsce przeszło w ręce Bydgoskiego Towarzystwa Żeglugi Śródlądowej. Po I wojnie światowej pałacyk nadal pełnił swoją funkcję, ale już jako siedziba Lloyda Bydgoskiego, jednego z największych w Polsce przedsiębiorstw żeglugowych w dwudziestoleciu międzywojennym. Po kolejnej wojnie właścicielem stała się Żegluga Bydgoska.

Poczta Główna

Bosiacki Roman

Okazały, ceglany, przykuwający oko budynek jest siedzibą Poczty Polskiej. Cały kompleks architektoniczny powstawał od 1885 do 1900 roku. Wcześniej teren ten należał do wojska pruskiego, a od połowy XIX wieku zaczęto przekształcać go na potrzeby urzędu pocztowego. Dotychczasowe stajnie królewskie służyły teraz koniom obsługującym pocztyliony z podległego Bydgoszczy okręgu. Z czasem rosła ranga miasta i samej poczty. Pojawił się dział telegrafów, a później telefonów. W nowych budynkach znalazły się pomieszczenia biurowe, wieża w której umieszczono kable telegraficzne a także mieszkania dla pracowników poczty, których okna wychodziły na Brdę. Budynek niewiele zmienił się przez ponad 100 lat. Działania wojenne uszkodziły trochę jego fasadę i dziś nie jest tak zdobna jak oryginalnie. Nadal jest jednak jednym z największych budynków pocztowych w Polsce.

Trzy Gracje

visitbydgoszcz

Na nabrzeżu Brdy, w pobliżu budynku Poczty Polskiej stoją Trzy Gracje. Są one przykładem sztuki nowoczesnej, która świetnie czuje się w Bydgoszczy. Figury powstały w 1989 roku, a ich twórcą jest Jerzy Buczkowski. Trzy gracje nawiązują do mitologii greckiej, utożsamiane są z boginiami wdzięku, piękna i radości. Mieszkańcy miasta często nazywają je trzema plotkarami lub przekupami

Miejsce gdzie stał Zamek Bydgoski

Tuż przy tzw. Nowych Spichrzach, szklanych budynkach autorstwa Jerzego Bulandy i Andrzeja Muchy, stoi makieta bydgoskiego zamku. Po tym oryginalnym, średniowiecznym niestety nie ma już śladu. Zamek wybudowano w Bydgoszczy z polecenia króla Kazimierza Wielkiego w 1346 roku. To czasy walk z zakonem krzyżackim, a miasto leżało wtedy w strefie przygranicznej. Ważne było więc stworzenie odpowiednich umocnień. Ceglaną warownię wzniesiono na wzgórzu, w miejscu dawnego drewnianego grodu. Otoczyła go fosa oraz wody Brdy, oddzielając od miasta lokacyjnego. Zamek przez ponad 300 lat był siedzibą starostów bydgoskich. Wojny z Krzyżakami nie poczyniły wielkich zniszczeń, jednak po potopie szwedzkim ostała się już tylko ruina. Od XIX wieku warownię systematycznie rozbierano, a cegły posłużyły jako budulec koszar pruskich i wielu kamienic w mieście.

Teren zakonu Bernardynów

fot.visitbydgoszcz

Na prawym brzegu Brdy, tuż za mostem, rozpościerają się tereny należące niegdyś do zakonu bernardynów. Przepływając obok dostrzec można ceglane zabudowania, w których uczą się studenci Politechniki Bydgoskiej. Część z tych budynków pamięta jeszcze braci zakonnych, którzy mieszkali na tych terenach przez blisko 400 lat. Bernardyni trafili do Bydgoszczy w 1480 roku tworząc tu trzeci, po Krakowie i Warszawie, konwent w Polsce. Tereny, które zakon otrzymał z nadania króla Kazimierza Jagiellończyka były wcześniej ogrodem zamkowym. Bernardyni zanim wybudowali własną siedzibę mieszkali przy drewnianym, nieistniejącym już kościele św. Idziego. W ciągu kilkudziesięciu lat wybudowali okazały kompleks budynków, który przez kolejne stulecia cały czas się rozrastał. Unikalny i niezwykle cenny księgozbiór bernardynów jest pod opieką Biblioteki Wojewódzkiej na Starym Rynku.

Budynek byłego BTW

B. Witkowski

Tuż przed Mostem Bernardyńskim wznosi się ponad stuletni pałacyk związany z historią wioślarstwa w Bydgoszczy. Wybudowano go jako elegancką siedzibę niemieckiego elitarnego klubu Frithjof. Na dole budynku znajdowały się hangary, z których kajaki i łodzie wyciągano na rampę, zanim wpłynęły na wody Brdy. Na pierwszym piętrze umieszczono salę restauracyjną, w której odbywały się słynne na całe miasto rauty. Po I wojnie światowej pałacyk na krótko dostał się w ręce Wojska Polskiego, jednak szybko powrócił do Frithjofa. Dopiero po kolejnej wojnie stał się siedzibą Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego, z którym do dziś kojarzy się mieszkańcom miasta. Pod koniec lat 90-tych BTW wyprowadziło się do nowszego budynku po drugiej stronie rzeki, a stary obiekt sprzedano prywatnemu inwestorowi, który otworzył w nim restaurację.

Gazownia Miejska

Wśród zabudowań lewobrzeżnej części miasta wyróżniają się stare, ceglane budynki. To kompleks Gazowni Miejskiej. Ze względu na swoją niezwykłą historię i znaczenie dla rozwoju przemysłu w Bydgoszczy, gazownia jest jednym z obiektów na szlaku TeH2O. Dzisiaj nie produkuje się już tu gazu, ale pozostała tradycja i ludzie, którzy pięknie potrafią o niej opowiedzieć. Gazownia powstała w 1860 roku, jako jedna z pierwszych w Polsce. Na początku wytwarzała gaz, zasilający bydgoskie latarnie, 20 lat później zaczęto dostarczać go do prywatnych domów. W XIX wieku gaz trafiał do ledwie 250 użytkowników. Z czasem jednak zakład zwiększył swoje znaczenie, stając się najważniejszym w północnej Polsce. W krajobraz gazowni wpisywały się ogromne piece, bocznica kolejowa, a także liczne barki, z których węgiel transportowano kolejką napowietrzną.

Stanice kajakarskie i wioślarskie

fot.visitbydgoszcz

Na prawym brzegu Brdy znajduje się kilka stanic wodnych – zarówno tych historycznych jak i współczesnych. Od lat 20. XX wieku Bydgoszcz stanowiła mekkę wioślarstwa i kajakarstwa polskiego. W okresie dwudziestolecia międzywojennego istniało 11 przystani wioślarskich, co czyniło ten sport jednym z najpopularniejszych w mieście. Do dzisiaj zachowało się kilka budynków pamiętających tamte czasy. Drewniane stanice z lat 30. XX wieku, które możemy obserwować jako pierwsze należą do Bydgoskiego Klubu Wioślarek. Istniał już w latach 20-tych i był drugim najstarszym żeńskim klubem w kraju. Jednak dopiero w latach 30-tych udało się znaleźć środki na wybudowanie własnej siedziby, która w niezmienionej zewnętrznie formie istnieje po dzień dzisiejszy.

Trasa Uniwersytecka

fot.visitbydgoszcz

Most Uniwersytecki jest częścią powstałej w 2013 roku Trasy Uniwersyteckiej. Cała trasa liczy ponad 1,5 km, z czego 720 metry stanowią most i estakady. Największą uwagę przykuwa pylon mostu, który sięga prawie 70 metrów wysokości. Stanowią go dwie przecinające się podkowy w kształcie greckich liter alfa i omega. Cała konstrukcja pięknie prezentuje się również po zmroku, kiedy włączana jest jej iluminacja.

Nabrzeże Manikowskich

fot.visitbydgoszcz

Kolejny most to piesza kładka wybudowana tu pod koniec lat 70-tych. Prowadzi ona na nabrzeże im. Manikowskich, nazwane na cześć rodziny szyperskiej, która przez wiele lat, zanim powstała kładka i most Pomorski przewoziła Bydgoszczan na drugą stronę Brdy. Albert Manikowski, którego kojarzy kilka pokoleń mieszkańców miasta cumował swoją łódź w pobliżu dzisiejszej kładki. Obsługą przeprawy zajął się właściwie przypadkiem. Przechodzący obok łodzi człowiek poprosił go o przewiezienie na drugi brzeg Brdy. Manikowski się zgodził, a gdy cumował, czekał na niego kolejny chętny. Tak narodził się rodzinny interes, który rozkwitał przez ponad 20 lat. Manikowscy posiadali kilka łodzi, dzięki czemu mogli obsługiwać również większe grupy, np. kibiców Polonii, klubu żużlowego, który niedaleko stąd, na lewym brzegu rzeki rozgrywał w niedzielę spotkania.

Hale sportowe

M.Zaborowski

  • - Hala sztucznego lodowiska - Torbyd (2018). Forma zewnętrzna budynku inspirowana jest kryształem lodu. Na elewacji dominują okładziny w srebrnym kolorze oraz szkło. Po zmroku trójkątne styki elewacji są podświetlane. Wymiary tafli spełniają wymogi pełnego boiska do gry w hokeja.
  • - Hala Immobile Łuczniczka (2002). Jej nazwa nawiązuje do jednego z symboli miasta – pomnika łuczniczki. W hali od wielu już lat odbywają się zawody również rangi międzynarodowej. Oprócz wydarzeń sportowych Łuczniczka jest miejscem licznych koncertów i targów.
  • - SISU Arena (2014). Powstała w związku z odbywającymi się m.in. w Bydgoszczy Mistrzostwami Świata w Piłce Siatkowej mężczyzn, jako hala treningowa. Mieści ok 1,5 tys. osób na trybunach, a na co dzień korzystają z niej bydgoskie drużyny koszykarskie.

Hotel Słoneczny Młyn

Na lewym brzegu rzeki, tuż przed Mostem Pomorskim znajduje się okazały budynek Hotelu Słoneczny Młyn. Same zabudowania są zdecydowanie starsze od hotelu, którego nazwa nawiązuje do ich poprzedniej funkcji. Bydgoszcz od czasów średniowiecznych związana była z handlem zbożem, w wielu miejscach budowano spichrza oraz młyny. W tym miejscu istniały co najmniej od połowy XIX wieku. Pierwotnie powstał niewielki młyn parowy, jednak kolejni właściciele rozwijali produkcję. Pod koniec XIX wieku dobudowane elewator i spichrz, wstawiono nowe maszyny, pojawiła się także kolejka wąskotorowa dowożąca zboże od pomostu przy którym cumowały barki. Wówczas był to najnowocześniejszy młyn w mieście. W 1915 roku powstał 5-kondygnacyjny magazyn zbożowy z wieżą, który aktualnie stanowi główną bryłę hotelu.