
Rejs trasą staromiejską
Spójrz na Bydgoszcz z zupełnie innej strony. Rejs Trasą Staromiejską to godzinna wyprawa przez samo serce Bydgoszczy. Z pokładu statku zobaczysz najważniejsze symbole miasta: od zabytkowych spichrzy i katedry, przez nowocześnie zagospodarowane Młyny Rothera, aż po unikalny proces śluzowania. Poniżej znajdziesz opisy obiektów, które miniesz podczas wspólnej podróży nurtem Brdy
Bilety na rejs Trasą Staromiejską
Bilety na rejs Trasą Staromiejską statkiem Słonecznik, który odpływa z Rybiego Rynku dostępne są online TUTAJ
Rybi Rynek

Marcin Zaborowski
Naszą podróż po Brdzie rozpoczynamy na Rybim Rynku. Tu, od czasów średniowiecznych przybijały łodzie, później barki i parostatki, przywożąc towary do magazynów i do sprzedaży na pobliskich targach. Przez kilkaset lat bydgoszczanie i okoliczni kupcy zaglądali tu po świeżą i soloną rybę. Na rynku sprzedawano również rarytasy. Do tych najbardziej cenionych należały raki, które na co dzień leżały zanurzone w czystej wodzie Brdy. Od początku XX wieku handel rybami przeniósł się do wybudowanej nieopodal hali targowej, ale jeszcze przez kilkadziesiąt lat można było spotkać tu panie w długich sukniach zachwalające śledzie ze swojej beczki. W okresie międzywojennym na Rybim Rynku pojawił się dźwig portowy, który usprawnił wyładunek barek. Wielbiciele „Czterech Pancernych i Psa” mogą pamiętać to miejsce – rynek został zalany na potrzeby filmu w sierpniu 1968 roku.
Zabytkowe Spichrze

Filip Kowalkowski
Trzy spichlerze przy Rybim Rynku to kolejny symbol miasta. Budynki przypominają o długiej i ważnej dla rozwoju miasta tradycji handlu zbożem. Do Bydgoszczy trafiało przede wszystkim zboże z Kujaw i składowane było na brzegu rzeki by umożliwić szybki załadunek. Zachowane do dzisiaj obiekty pochodzą z końca XVIII wieku. Najmniejszy, skrajny budynek od strony mostu to tzw. spichlerz holenderski i jest najstarszy z całej trójki. Pozostałe dwa należały kiedyś do bogatego kupca Samuela Engelmanna. Dziś wszystkie trzy mieszczą liczne pracownie i sale wystawowe Muzeum Okręgowego. Na zwiedzających czekają tu przede wszystkim eksponaty związane z historią miasta, głównie z czasów dwudziestolecia międzywojennego.
Przechodzący przez rzekę

Za chwilę przepływać będziemy pod jednym z nowszych symboli Bydgoszczy – figurą Przechodzącego przez Rzekę. Rzeźbę stworzył Jerzy Kędziora, który wyspecjalizował się w tworzeniu podobnych figur. Przechodzący pojawił się tu w 2004 roku, kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej. Dzielny mężczyzna mierzy ponad 2 metry i waży 50 kg. Mimo wiatru i burz nigdy nie traci równowagi. Dzieje się tak dzięki idealnemu rozkładowi masy i umieszczeniu punktu ciężkości w centralnym punkcie liny, na której stoi. Kiedy dokładnie przyjrzymy się figurze znajdziemy tu nawiązania do innego bydgoskiego symbolu - Łuczniczki. W jednej ręce Przechodzący trzyma strzały, a przez ramię przewieszone są rzymianki. Obok niego na linie dostrzec można jaskółkę. Po niemiecku jaskółka to Szwalbe, a tak brzmi nazwisko twórcy i wieloletniego dyrektora bydgoskiej Filharmonii.
Barka Lemara

Robert Sawicki
Zabytkowa Barka Lemara zacumowana tuż obok spichrzy jest miejscem wyjątkowym. To zarazem zabytek techniki i symbol niezwykle ważnej części historii miasta, który stał się jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych Bydgoszczy. Została zbudowana w 1937 r. w Stoczni i Warsztatach Mechanicznych Lloyda Bydgoskiego S.A. w Bydgoszczy. Jej właścicielem był bydgoski szyper Adolf Schmidt. Lemara należała do typu barek „Gross Finow-Masskahn”, zwanych po polsku „Finówkami”. Nazwa „LEMARA” pochodzi od pierwszych sylab imion rodziców właściciela jednostki - Leona i Marii. Obecnie, po długim remoncie, barka to żywe muzeum tradycji wodniackich i szyperskich. Wnętrza zostały zaaranżowane tak, aby przypominać wyglądem miejsce życia i pracy bydgoskich szyprów. Barka jest dostępna dla zwiedzających, a co miesiąc zbierają się na niej stowarzyszenia rodzin szyperskich.
Plac Teatralny

visitbydgoszcz
Zielony teren na lewym brzegu rzeki to jeden z historycznych placów miasta – Plac Teatralny. Budynku teatru jednak próżno tu szukać, spłonął bowiem w 1945 roku. Powstał tu w 1824 roku – dwukrotnie odbudowywano go po pożarach. Ostateczny, niezwykle reprezentacyjny wygląd teatr otrzymał w 1895 roku. Nie tylko architektura, ale również repertuar sprawiły, że Bydgoszcz okrzyknięto wtedy Małym Berlinem, a na spektakle przybywały tłumy z całych Niemiec. Na początku XX wieku obok budynku postawiono rzeźbę Łuczniczki, która stała się najpopularniejszym pomnikiem w mieście. Po II wojnie światowej Teatr odbudowano w innej części miasta, w tzw. dzielnicy muzycznej, przeniesiono tam również Łuczniczkę. Do starych czasów nawiązuje dzisiaj tylko nazwa placu. Natomiast nazwa krótkiej uliczki – Karmelicka - tuż za skwerem przypomina o średniowiecznej historii miejsca, kiedy istniał tutaj zakon karmelitów.
Katedra Bydgoska

visitbydgoszcz
Katedra Bydgoska, zbudowana w latach 1466-1502, to najstarszy istniejący budynek w Bydgoszczy. Bryła kościoła pięknie prezentuje się od strony wody, ale największy skarb kryje się wewnątrz. Katedra słynie z unikatowej kolorystyki. Ściany pomalowano na pomarańczowy, różowy, fioletowy i żółty kolor, a niezwykłe sklepienie gwiaździste jest całe niebieskie. W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Boskiej Pięknej Miłości zwany również Matką Boską z Różą. Ciekawostką jest jeden z dzwonów w kościele – sprowadzony tu z katedry w Kamieńcu Podolskim. Sienkiewicz opisuje go w Panu Wołodyjowskim dwukrotnie. W 2018 roku, podczas prac konserwatorskich w katedrze odnaleziono setki monet z XVI i XVII wieku, biżuterię i amulety. Skarb Bydgoski obejrzeć można na ekspozycji w Europejskim Centrum Pieniądza na Wyspie Młyńskiej
Kładka zakochanych

Błażej Witkowski
Nasz tramwaj za chwilę przepływać będzie pod jednym z najbardziej charakterystycznych mostów w Bydgoszczy. Biała kładka łącząca Operę Nova z Wyspą Młyńską pojawiła się tu w 2008 roku, kiedy rewitalizowano Wyspę i nabrzeża Brdy. Od samego początku wybrali ją zakochani i podobnie jak czyni się to w wielu miastach Europy wieszają na moście kłódki. Kluczyk po zamknięciu kłódki wyrzuca się do rzeki, tak by nikt nie mógł jej odpiąć. Dzięki temu miłość ma trwać wiecznie, a zakochani być nierozerwalni. Ze względu na ten coraz popularniejszy zwyczaj kładkę często nazywa się Mostem Miłości. Jednak jej prawdziwa nazwa to Most im. Jana Kiepury. Patron nikogo dziwić nie powinien wszak kładka prowadzi w stronę Opery Nova, a poza tym któż inny jak nie Kiepura tak pięknie śpiewał o miłości!
Opera Nova

Szymon Makowski
Na lewym brzegu rzeki uwagę przykuwa monumentalny budynek Opery Nova. Jeśli mielibyśmy okazję spojrzeć na gmach opery z lotu ptaka dostrzeglibyśmy kształt trójlistnej koniczyny. Czwartego listka (na razie) nie ma, bo i szczęścia budynek długo nie miał. Budowę rozpoczęto na początku lat 70. XX wieku i trwała prawie trzy dekady. Aby przełamać złą passę, w 1994 roku, w surowym jeszcze budynku zorganizowano pierwszy Bydgoski Festiwal Operowy. Mimo polowych wręcz warunków wszyscy wspominają go doskonale, a festiwal nieprzerwanie rok w rok przyciąga spore grono amatorów opery i nie tylko. Scena uznawana jest za jedną z lepszych w Polsce. Organizowane są tu również wydarzenia konferencyjne. Trwają obecnie prace związane z budową czwartego kręgu, dzięki któremu możliwości organizacji tu różnorodnych wydarzeń będą jeszcze szersze.
Wyspa Młyńska

Piotr Bąkiewicz
Po lewej stronie znajduje się serce miasta – Wyspa Młyńska. To miejsce przyciąga rzesze turystów oraz szukających chwili wytchnienia mieszkańców Bydgoszczy. Wyspa w ciągu kilku ostatnich lat przemieniła się z brzydkiego kaczątka – bardzo zaniedbanej części miasta w pięknego łabędzia, miejsce którego urodę dostrzega każdy. Wyspa wchodziła w skład miasta lokacyjnego od samego początku. Była zapleczem gospodarczym miasta, tutaj też położone były ogrody miejskie. W XVI wieku funkcjonowała tu mennica najpierw królewska, później prywatna. XIX wiek i rewolucja przemysłowa zmieniły oblicze wyspy. Pojawiły się fabryki, małe manufaktury, liczne spichrza a przede wszystkim młyny. Budynek Młynów Rothera to największy budynek na wyspie. Współcześnie Wyspa Młyńska to przede wszystkim idealne miejsce na odpoczynek, również ten aktywny. Odnowione budynki mieszczą dzisiaj kilka oddziałów muzeum okręgowego. W odtworzonym kanale Międzywodzie można latem zamoczyć nogi, lub posiedzieć na drewnianym pomoście. Park w centrum wyspy oferuje przestrzeń na piknik czy grę we frisbie. A dla amatorów wylegiwania się na gorącym piasku stworzono plażę miejską, na którą piasek przywieziono aż z Międzyzdrojów.
Przystań Bydgoszcz

Marcin Hlades
W samym zakolu Brdy na Wyspie Młyńskiej stoi budynek wyglądem przypominający falę. To bydgoska marina – hotel, przystań i klub sportowy w jednym. Okrzyknięta w 2013 roku Bryłą Roku Przystań to miejsce, które pięknie wkomponowało się w krajobraz zrewitalizowanej wyspy. Oferuje szereg możliwości aktywnego spędzenia czasu w Bydgoszczy. W sezonie letnim można tu wypożyczyć kajak lub rower wodny, również z napędem silnikowym. Prawie codziennie na Brdzie trenują wioślarze i kajakarze, odbywają się treningi waterpolo. Tuż przy marinie znajdują się przebudowane nabrzeża, które umożliwiają zacumowanie jachtem, motorówką czy houseboatem. Najwięcej jednostek wodnych można zobaczyć tu latem w czasie corocznego festiwalu Ster na Bydgoszcz.
Śluza trapezowa

Zbliżamy się powoli do 2 śluz. Po prawej stronie mogą Państwo zobaczyć częściowo zrekonstruowaną śluzę trapezową. Była to jedyna tego typu śluza na świecie. Jej pojawienie się związane było z funkcjonowaniem Kanału Bydgoskiego. Przebudowywanej kilkukrotnie śluzie miejskiej zdecydowano w końcu nadać nowy, innowacyjny jak na tamte czasy – koniec XIX wieku kształt trapezu. Śluzę wybudowano bezpośrednio w korycie rzeki. Charakterystyczne dla tej konstrukcji rozwiązanie stanowiły wrota. Jak mogą Państwo zobaczyć i dolne i górne umieszczono z jednej strony. Oznaczało to, że do śluzy należało wpływać tyłem. Barki obracano w pobliżu dzisiejszego Mostu Bernardyńskiego, a następnie pchano tyłem około kilometra aż do śluzy. Na tym jednak problemy się nie skończyły, bowiem tuż po wypłynięciu ze śluzy w kierunku ówczesnej nitki kanału natrafiano na bardzo bystry nurt i niejednokrotnie dochodziło do wypadków i wywrotek. Do miejsca przylgnęła nazwa bydgoskiej Scylli i Charybdy, w nawiązaniu do mitologicznych potworów słynącym z zatapiania statków.
Śluza miejska

Marcin Zaborowski
Wpływamy właśnie do Śluzy Miejskiej, która jest jedną z największych atrakcji rejsów po Brdzie. Śluza oddana została do użytku w 1915 roku i po przebudowach i remontach (ostatni w 2015 roku) dotrwała do dnia dzisiejszego. Po wpłynięciu do środka zamkną się za nami dwuczęściowe wrota dolne. Do komory za pomocą kanałów obiegowych zostanie wtłoczona woda, która uniesie nas ponad 3 metry wyżej. Dzięki temu wyrównany zostanie poziom wody z Młynówką, która właśnie na tej wysokości oddziela się od głównego nurtu Brdy.
Śluzowanie

Marcin Zaborowski
Śluza powstała tutaj wraz z pojawieniem się nowej nitki Kanału Bydgoskiego. O tym niezwykłym szlaku wodnym warto posłuchać właśnie w czasie śluzowania. Pomysły aby połączyć Brdę z Notecią, a w konsekwencji Wisłę z Odrą pojawiły się już za czasów Królestwa Polskiego. Zrealizowane jednak i to w innej niż pierwotna formie zostały dopiero gdy Bydgoszcz po I rozbiorze znalazła się w granicach pruskich. Ten mierzący ponad 24 km i pokonujący różnicę poziomów ponad 22 metry kanał zbudowano w ciągu półtora roku. Pierwsze jednostki płynęły kanałem już w 1774 roku. Kanał Bydgoski zagwarantował Bydgoszczy ogromny rozwój, było to przecież pierwsze śródlądowe połączenie zachodu ze wschodem Europy. Stara nitka wraz z rozwojem transportu wodnego i pojawieniem się wielotonowych barek okazała się zbyt płytka i wąska. Nową nitkę kanału z 3 nowymi śluzami otwarto w 1915 roku, a stara była już rzadko wykorzystywana, w końcu wraz z parkiem – plantami stanowiła tylko element wodnego krajobrazu miasta. Ostatecznie spory odcinek starego kanału od Śluzy Miejskiej do Ronda Grunwaldzkiego został zakopany w latach 1970-72.
Dawna garbarnia

visitbydgoszcz
Warto zwrócić uwagę na teren leżący na prawym brzegu Brdy. Pod koniec XIX wieku w tym miejscu powstał zakład przemysłowy Ludwiga Buchholza. W ciągu kilku lat z małej fabryki dwudziestokilkulatek stworzył prężny kompleks obejmujący domy mieszkalne, kilkanaście budynków fabrycznych i magazynowych. Powstał tu również tartak wykorzystujący dogodne nabrzeżne położenie. Fabryka przez kilkadziesiąt lat rozwijała się i podbijała zagraniczne rynki. Jej właściciel był członkiem magistratu, kilkukrotnie zasiadał w Radzie Miasta, znany był również z dbania o swoich pracowników. Po II wojnie światowej fabrykę przejęło Przedsiębiorstwo Obuwnicze Kobra, produkcja odbywała się tu do początku lat 90-tych. Obecnie teren należy do Wyższej Szkoły Gospodarki. Do dzisiaj stoi willa Buchholza – jedyna pozostałość świetności fabryki.
Most Jagiełły

T. Markowski
Kolejny most na naszej trasie jest jedną z nowszych inwestycji w mieście. Oddano go do użytku w 2012 roku. Jego pojawienie się związane było z odtworzeniem linii tramwajowej do dworca kolejowego. Pierwszy tramwaj konny, który w 1888 roku wyjechał na ulice miasta, zaczynał swą trasę właśnie przy dworcu. Sto lat później zrezygnowano z tej trasy, ale temat wciąż powracał. Nie było już możliwości poprowadzenia torów tramwajowych całą ulicą Dworcową, powstał więc pomysł, aby na wysokości budynku Dyrekcji Kolei wybudować nowy most i przywrócić połączenie ze stacją kolejową. Most jest również przeprawą pieszą i rowerową. Stanowi ciekawy przykład nowoczesnej architektury, przykuwa wzrok szczególnie wieczorem, kiedy pojawia się zmieniająca kolory iluminacja.
Budynek dawnej Dyrekcji Kolei

Roman Bosiacki
Okres zaboru pruskiego przyniósł Bydgoszczy najpierw rozwój transportu rzecznego, a w drugiej połowie XIX wieku – kolejowego. Tędy poprowadzono trasę z Berlina oraz autostradę węglową ze Śląska nad morze. Rozrastająca się administracja kolejowa wymagała stworzenia odpowiedniej siedziby. W 1888 roku oddano do użytku jeden z najpiękniejszych i do dzisiaj majestatycznie prezentujący się obiekt przy ulicy Dworcowej. Rzadko pruskie budynki municypalne tworzono wykorzystując elementu manieryzmu – to właśnie wyróżniało bydgoską siedzibę. Budynek równie ciekawie prezentuje się od frontu, jak i od drugiej, nadwodnej strony, od której możemy go właśnie podziwiać po prawej stronie.
Most Królowej Jadwigi

Najbliższy most na naszej trasie to obiekt szczególny dla mieszkańców miasta. W obecnym kształcie pojawił się tu w 1915 roku, kiedy przebudowywano cały odcinek Brdy, dostosowując go do celów nowoczesnej żeglugi. W miejsce ceglanego, trójprzęsłowego mostu postawiono bardzo nowatorską jak na tamte czasy żelbetową konstrukcję. Do 1920 roku most nosił nazwę Victoriabrücke, po powrocie Bydgoszczy do macierzy – Królowej Jadwigi. Jego niezwykła historia związana jest z okresem II wojny światowej. Przeprawa przetrwała bowiem wysadzanie dynamitem – jedynym śladem były przekrzywione barierki. Kilka dni później Niemcy umieścili na moście kilka bomb lotniczych. Mieszkańcy pobliskiej dzielnicy Okole, zwani baniarzami, ze względu na zawodowe związki z koleją zakradli się w nocy i rozbroili ładunki. Dzięki temu most jako jedyny w centrum miasta przetrwał wojnę. Warto zwrócić uwagę, że na środku przeprawy z obu jego stron umieszczono herb miasta. Most jest symbolem dla kilku pokoleń Bydgoszczy, również ze względu na książkę autorstwa Jerzego Sulimy-Kamińskiego „Most Królowej Jadwigi” . Powieść niezwykle barwnie ukazuje losy mieszkańców i samego miasta od czasów Dwudziestolecia Międzywojennego, wśród dialogów odnaleźć można słowa z bydgoskiej, prawie już zapomnianej gwary.
Nabrzeża i Astoria

Szymon Makowski
W ostatnich latach jedną z najlepszych miejskich inwestycji była przebudowa nabrzeży, od mostów kolejowych do śluzy miejskiej. Pojawiła się tu mała architektura, zbudowano skatepark dla młodzieży, stworzono ścieżki spacerowe i rowerowe. Dzięki temu miejsce odżyło, jest popularne wśród mieszkańców i zachęca do rodzinnych spacerów. Przebudowa i rewitalizacja nabrzeży pokazuje jak bardzo miasto związane jest z wodą, jak wciąż zwraca się w jej kierunku. Kiedyś działo się tak głównie za sprawą licznych przedsiębiorstw i gmachów municypalnych. Dzisiaj rzeka ma kojarzyć się z odpoczynkiem, zielenią i odkrywaniem piękna miasta. Popularne baseny KS Astoria z lat 50. XX wieku niedawno odbudowano od podstaw i obecnie w pobliżu Mostu Królowej Jadwigi znajduje się jeden z najnowocześniejszych basenów olimpijskich w Polsce.
Mosty kolejowe
Przed nami widzimy trzy mosty kolejowe na rzece Brdzie. Łukowy most wschodni oddany do użytku w 1851 roku jest najstarszym zachowanym obiektem mostowym w Bydgoszczy i jednym z najstarszych istniejących mostów kolejowych w Polsce. Most środkowy - ceglany - zbudowano w 1872 roku, a żelbetowy most zachodni – w 1895 roku. Przez most środkowy przebiega tzw. magistrala węglowa prowadząca ze Śląska nad morze – jedna z najważniejszych inwestycji II Rzeczpospolitej. Mosty przetrwał bez szwanku czas II wojny światowej. Solidność konstrukcji mostów jest tak duża, że obiekt mimo upływu czasu spełnia swoją funkcję do dnia dzisiejszego.








